Niech nas całują, szaleją za nami!
Do stóp padają, kwiaty wręczając.
I chodząc za nami czwórkami, piątkami,
z czerwonych kwiatów róż bukietami,
niech tańczą po prawo, po lewo niech mdleją.
Na rękach nas noszą, świata nie widząc...
Do dzieła panowie, mężowie z przystani.
Woda nas dzieli, a pływać umiecie.
Stoimy, czekamy!
Pozyttywible & Arroway
Kobiety z łodzi
OdpowiedzUsuńCóż im szkodzi
Adoracje prowokować rozmaicie
Wielbionymi pragnąć być należycie
Do swej apoteozy przez męską podrasę dążą
Nie wiedząc
Iż rany ostrzejsze niźli sztyletem drążą
Nie czując
Iż fałsz przez nie przemawia
Fałsz, co w każdym pokoleniu się odnawia
Przejrzałem Cię, Kobieca Istoto!
Pisałem wiersze, kwiaty wręczyłem
Gardziłaś Ty mą męską marnotą...
Gdy do stóp gotów upaść byłem
Uśmiech wzgardy zagościł
Na wargach czerwonych jak krew
Jakże on wszystko uprościł
Wy tylko... czujecie zew
Zatrułyście naszą duszę
Mickiewiczów wynosząc na kanony, ołtarze
Wertera naśladujemy, narażając się na potwarze
Za życia umarlim... A ja żyć chcę, muszę!
Nic Wam po hołdach, poświęceniach
Depczecie je stopami, które mieliśmy całować
Jurnych w swych najskrytszych marzeniach
Troglodytów pożądacie, a nas, poetów, pochować...
Niezdrową odczuwacie radość
Z na hymny pochwalne się wypięcia
Gdy chcicy swej czyniąc zadość
Szepczecie idiocie miłosne zaklęcia...