Tik, tak.
Tik tak. Na ścianie zegar
tyka.
Dla Człowieka czas i
zegar zrobiony
By odliczał godziny do
końca świata.
Odkąd Człowiek pamięta
zegar tyka
I ciszę zakłóca nocną,
gdy świat już śpi i
wszyscy śpią,
A on mówi i mówi.
By czas i przy Człowieku
cały czas się trzymał,
Nawet na rękę Człowiek
go wkłada
I będzie nosił przy
sobie, do końca świata.
Tak myślałam...
Idąc ulicą bawię się
myślami,
A szara ona mnie pyta
„przepraszam, która godzina?...
Bo nie wzięłam akurat
telefonu"
I nagle na twarz upadam
zimna,
a szara ona - też
Człowiek - poszła.
15:21.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz