Właśnie
nazwałeś go bucem ze wsi.
Ale
to ty przejechałeś chamsko tej pani na pasach przed nosem
I
ona nazwała Cię bucem.
Jaka
ironia, buce mówią bucom, że są bucami.
Ale
i tak każdy jest normalny
I
można z nim żyć.
Nawet
jak jest bucem,
Bo
jak każdy jest, to nikt nie jest.
I
żyjemy w takim świecie, bucowym.
Takim
bez słów miłych, bez życzliwości.
Tylko
darcie ust,
Bo
musi być zawsze po czyjejś myśli.
Przyzwyczajenie
rodzi ślepotę
Niechże
buc splecie coś co uśmiech sprawi,
A
nie dygotanie rąk i krew w żyle szybciej biegnącej.
Kolejny
dzień nudnych ferii, a chciałoby się, żeby ktokolwiek zadzwonił
do drzwi bez zapowiedzi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz